Letra original / traducida
Mury
On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt
On im dodawał pieśnią sił, śpiewał że blisko już świt
Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym
Śpiewał, że czas by runął mur…
Oni śpiewali wraz z nim:
Wyrwij murom zęby krat!
Zerwij kajdany, połam bat!
A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!
Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów
Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i głów
Śpiewali więc, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał
I ciążył łańcuch, zwlekał świt…
On wciąż śpiewał i grał:
Wyrwij murom zęby krat!
Zerwij kajdany, połam bat!
A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!
Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas
I z pieśnią, że już blisko świt szli ulicami miast;
Zwalali pomniki i rwali bruk – Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam ten nasz najgorszy wróg!
A śpiewak także był sam
Patrzył na równy tłumów marsz
Milczał wsłuchany w kroków huk
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg…
Patrzy na równy tłumów marsz
Milczy wsłuchany w kroków huk
A mury rosną, rosną, rosną
Łańcuch kołysze się u nóg…
Autores: Kaczmarski Jacek / Llach Grande Luis Maria
Letra de Mury © Warner Alcala
Muros
Estaba inspirado y era joven, nadie podía contarlos
Les dio fuerza con su canto, cantó que el amanecer estaba cerca
Quemaban miles de velas, el humo salía de sus cabezas
Cantó que era hora de que el muro cayera…
Cantaron con él:
¡Rompe los dientes de los muros!
¡Rompe las cadenas, rompe el látigo!
Y los muros caerán, caerán, caerán
¡Y enterremos el viejo mundo!
Pronto se sabían la canción de memoria y la melodía sola sin palabras
Llevó consigo el viejo contenido, temblando a través de los corazones y las cabezas
Así que cantaron, batieron palmas al ritmo, sus palmas sonaron como un disparo
Y la cadena se arrastró, el amanecer se retrasó…
Todavía cantaba y tocaba:
¡Arranca los dientes de los barrotes de los muros!
¡Rompe las cadenas, rompe el látigo!
Y los muros caerán, caerán, caerán
¡Y enterremos el viejo mundo!
Hasta que vieron cuántos eran, sintieron el poder y el tiempo
Y con el canto de que el amanecer está cerca, recorrieron las calles de las ciudades;
Derribaron monumentos y arrancaron adoquines… ¡El de nosotros! ¡El que está contra nosotros!
¡Que solo es nuestro peor enemigo!
Y el cantante, también, estaba solo
Observó a la multitud marchar uniformemente
Se quedó en silencio, escuchando el estruendo de los pasos
Y los muros crecieron, crecieron, crecieron
La cadena se balanceaba a sus pies…
Mira la misma marcha de las multitudes
En silencio, escuchando el estruendo de los pasos
Y las paredes crecen, crecen, crecen
La cadena se balancea a sus pies…